Przy okazji premiery recenzowanego wczoraj „Wędrowca” autorstwa Surena Cormudiana, Wydawnictwo Insignis postanowiło wypuścić na polski rynek także opowiadanie napisane przez Glukhovsky’ego w 2006 roku. O czym opowiada „Koniec Drogi”?
Dosłownie rzecz traktując, nie odpowiem Wam, co znajduje się na końcu tytułowej Drogi – musicie odkryć to sami. Zdradzę natomiast, że w podróż ową Drogą wyruszycie razem z Wańką. Chłopakiem, który rozgniewał swego ojca, doznał upokorzenia na oczach dziewczyny, która mu się podoba i postanowił uciec jak najdalej.
Sęk w tym, że akcja dzieje się w czasach postapokaliptycznych, zaś Iwan mieszka z rodziną w jednej z naprawdę nielicznych wsi skupiających ocalałych ludzi. Obok biegnie Droga. Co jest w prawo, wiadomo: pobliskie miasta. A w lewo? Tego nie wie nikt…
Muszę przyznać, że opowiadanie – choć krótkie – naprawdę trzyma w napięciu. Podczas lektury cały czas byłem ciekawy, dokąd Wańka dojdzie? Co odkryje? Kogo spotka? Czy w ogóle przeżyje dłużej niż dobę?
Dmitry Glukhovsky już na rok przed wydaniem w Rosji swojej powieści „Metro 2033” w fascynujący sposób potrafił nakreślić obraz po Katastrofie. I choć przychodzą na myśl pewne skojarzenia z utworem będącym „klasyką gatunku”, autor już na wstępie zarzeka się, że nie miał żadnej styczności z ową książką. Ja mu wierzę, i tak czy owak zachęcam Was do zapoznania się z tym tytułem. Kto wie, może jego lektura stanie się przyczynkiem do rozpoczęcia przez Was fascynującej przygody z Uniwersum Metro 2033?
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Insignis.
|
Autor książki: Dmitry Glukhovsky |
