O ile milicyjnej serii kryminałów Ryszarda Ćwirleja nie czytałem i – prawdę mówiąc – nie zamierzam, o tyle z drugim jego cyklem, liczącym się w latach trzydziestych, jestem na bieżąco. W styczniu premierę miał trzeci już rok tejże serii, zatytułowany „Już nikogo nie słychać”. Z czym tym razem przychodzi się zmierzyć Antoniemu Fisherowi i jego podwładnym?
Jest listopad 1926 roku. Po Poznaniu niesie się wieść, jakoby sam Józef Piłsudski miał odwiedzić miasto. Z ramienia policji za bezpieczeństwo Marszałka odpowiedzialny byłby komisarz Antoni Fischer. Trudno jednak zachować spokój podczas przygotowań do przyjęcia takiej persony, gdy na mieście zaczynają się dziać nieciekawe wydarzenia.
Najpierw młody praktykant zakłady pogrzebowego znajduje swojego szefa, Alojzego Kaczmarka, z dziurą w głowie. Nie wiadomo, kto zastrzelił pocztowego mężczyznę, niemniej jego siostrzeniec Anastazy Olkiewicz – przodownik policji, przybyły do Poznania – postanawia za wszelką cenę dopaść sprawcę. Wkrótce w identyczny sposób ginie jeden z działaczy partii narodowej, mecenas Olgierd Witecki. Fisherowi nie pozostaje nic innego, jak złapać w ekspresowym tempie mordercę, by nie dopuścić do przesłania dalszej krwi oraz blamażu przed samym Marszałkiem…
Muszę przyznać, że to bardzo ciekawe doświadczenie, przechadzać się po Poznaniu sprzed lat, odkrywać miejsca które nadal istnieją, jak i te, które nie przetrwały próby czasu. Miło też „usłyszeć” poznańską gwarę, dziś niemal wymarłą – zwłaszcza, że autor tym razem postarał się, by nie tylko nas bawiła niekiedy sytuacja związana z posługiwanie się gwarą, ale i pozwolił sobie uczynić w pewnym sensie „gwarowym kozłem ofiarnym” jedną z postaci.
Tym samym „Już nikogo nie słychać” to pierwsza książka Ćwirleja, podczas lektury której się tak bardzo uśmiałem. Mimo swojej objętości sprawia wrażenie lekkiej, intryguje i ciekawi, a przy okazji w rzetelny sposób opisuje realia dwudziestolecia międzywojennego – czasów niemal sprzed wieku. Polecam!
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Czwarta Strona.
⏬⏬⏬⏬⏬

|
Autor książki: Ryszard Ćwirlej |
