Dwie siostry po długiej nieobecności wracają do małej galijskiej wioski, z której wyjechały jako dzieci. Właściwie, to zostały wysłane, po śmierci w nie do końca jasnych okolicznościach ich dziwacznego dziadka don Reinalda. Saladina i Dolores – dwie kobiety tak różne i niepodobne zarazem, które łączy i dzieli tyle samo. Zna je cała wioska, a one kojarzą większość ludzi, teraz już znacznie starszych.
Ich powrót wywołuje spore zamieszanie i choć one żyją swoim życiem, trochę na uboczu, nie potrafią się oprzeć zasadom wspólnoty. Pewnego dnia jeden z członków tej małej społeczności pyta ich o umowę, którą zawarł z tajemniczym dziadkiem. Innego dnia o to samo pyta ktoś inny. Pewna starsza kobieta twierdzi, że nie może przez to umrzeć, choć codziennie wzywa księdza o ostatnie namaszczenie.
O co chodzi z tymi umowami i gdzie są? Kim był ich dziadek i dlaczego zginął? Jak tytułowe „zimowe panny” poradzą sobie z nową sytuacją w nowym miejscu i.. po co właściwie wróciły? Tajemnice, tajemnice, tajemnice. Przez całą tę dosyć nietypową książkę czekamy na odpowiedzi na wciąż powstające pytania i piętrzące się tajemnice.
„Nietypowa” to chyba najlepsze słowo na określenie tej książki. Zachowania bohaterów, opisy, dialogi, zagadki, temat powieści – wszystko, dosłownie wszystko jest dziwne, niecodzienne, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Bohaterki zachowują się odwrotnie do oczekiwań,
mają śmieszne problemy, ale skrywają też wielką tajemnicę – a jakże by inaczej, odkrytą na ostatniej stronie.
To powieść wciągająca swoją nietypowością, szybko czytająca się przez swoją niepozorną długość, lekka dzięki sarkastycznemu humorowi. „Zimowe panny” – idealna książka na odprężenie i zapomnienie o swojej szarej codzienności. Przyjemnej lektury! 🙂
gorąco dziękuję Wydawnictwu Muza.
|
Autor książki: Cristina Sánchez-Andrade |
