Jak powiedział Michel de Montaigne, „Istnieje więcej książek o innych książkach niż o wszystkich innych rzeczach”. Nie wiem, ile w tym prawdy, ale z pewnością książki o książkach mają w sobie pewną magię. A jeśli w grę wchodzą czarodzieje i równie tajemnicza filozofia, to robi się naprawdę ciekawie.
Jørgen Gaare i Øystein Sjaastad w swojej książce odsłaniają przed nami to, co Joanne K. Rowling – świadomie lub nie – w mniej lub bardziej magiczny sposób przemyciła w swoich powieściach o nastoletnim czarodzieju. Ba – nawet nie zawsze jest to związane stricte z taką filozofią, o jakiej myślimy.
Bo ile wspólnego ma Ministerstwo Magii i Unia Europejska? Co jeszcze na temat tego ministerstwa powiedziałby Max Weber? Czy Voldemort przypomina Hitlera? A może Hermiona Granger ma w sobie coś z Lenina?
Gaare i Sjaastad powoli uchylają rąbka tajemnicy i podają odpowiedzi nie tylko na postawione wyżej przeze mnie pytania, ale i na wiele innych. Miłośnicy teorii spiskowych i „ciemnej strony mocy” dowiedzą się także, gdzie w serii pojawia się (lub i nie) osławiona liczba 666 😉 oraz czy Harry ma coś wspólnego z Jezusem poza równą liczba liter w imieniu.
Zarówno dla miłośników, jak i przeciwników Pottera książka ta stanowi pozycję obowiązkową. Ci pierwsi odkryją dzięki niej być może zupełnie nową opowieść, zapisaną między wierszami wielotomowej sagi. Ci drudzy natomiast będą mogli skonfrontować swoje argumenty z tymi przytaczanymi przez dwójkę współczesnych filozofów i tabun ich poprzedników. Dla mnie osobiście była to fascynująca podróż w (nie)znany świat Hogwartu, pozwalająca z innej perspektywy spojrzeć na pewne wydarzenia.

|
Autor książki: Jørgen Gaare, Øystein Sjaastad |